W dniu wyjazdu o godzinie 7:00 uczniowie klas VII a i VII b wraz z opiekunami wyruszyli na długo wyczekiwaną wycieczkę na Stok Narciarski Jacnia. W wyjeździe uczestniczyło łącznie 25 uczniów oraz troje opiekunów. Celem wyjazdu było nie tylko doskonalenie umiejętności narciarskich, ale także aktywne spędzenie czasu na świeżym powietrzu oraz integracja młodzieży.
Wyjazd został poprzedzony specjalną lekcją wychowania fizycznego, podczas której uczniowie mieli okazję zapoznać się z obsługą sprzętu narciarskiego i snowboardowego, a także z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi na stoku. Dzięki temu młodzież była lepiej przygotowana do aktywnego udziału w zajęciach i świadoma zasad odpowiedzialnego korzystania z infrastruktury narciarskiej.
Pięcioro uczniów posiada już umiejętność samodzielnej jazdy na nartach i od początku mogło korzystać ze stoku. Pozostałych 20 uczestników wzięło udział w trzygodzinnych zajęciach prowadzonych przez wykwalifikowanych instruktorów narciarstwa. Pod okiem specjalistów uczniowie szybko opanowali podstawy, a zdobyte umiejętności pozwoliły im na późniejsze samodzielne zjazdy z dużego stoku. Było to dla wielu z nich pierwsze tego typu doświadczenie, które dostarczyło wiele radości i satysfakcji.
Wyjazd łączył realizację dwóch ważnych programów: „Trzymaj Formę” oraz „Bezpieczny stok”, dzięki czemu uczniowie nie tylko aktywnie spędzili czas, ale również utrwalili zasady odpowiedzialnego i bezpiecznego korzystania ze stoku narciarskiego. Po czterech godzinach intensywnej aktywności na świeżym powietrzu nawet najbardziej wybredni smakosze zgodnie przyznali, że zupa pomidorowa smakowała jak danie z pięciogwiazdkowej restauracji. Okazało się, że wysiłek i ruch to najlepsze przyprawy — talerze opróżniały się w tempie niemal tak szybkim jak zjazdy z górki, a uśmiechy uczniów mówiły same za siebie.
Tadeusz Dziechciarz
„Dla wielu z nas był to pierwszy wyjazd na narty. Dzięki niemu przekonaliśmy się, że zima również sprzyja aktywności fizycznej i dobrej zabawie na świeżym powietrzu. Wszyscy wróciliśmy zmęczeni, ale za to bardzo szczęśliwi.”
Milena Bąk






























